Twórczy napęd, czyli jak być kreatywnym w pracy

Pociąga za sobą powstanie nowych pomysłów, idei, skojarzeń. Pozwala na uzyskanie oryginalnych rozwiązań. Daje szansę stworzenia czegoś nowego. Dlaczego kreatywność jest cechą, którą powinno się szczególnie pielęgnować w świecie mediów, reklamy & PR?

Jest niedziela. W jednym z amerykańskich kościołów trwa msza. Arthur Fry otwiera śpiewnik, papierowe zakładki wypadają z księgi na podłogę. Fry, schylając się po nie, żałuje, że nie istnieje żaden sposób przymocowania zakładek. Kościelna refleksja w połączeniu ze słabo mocującym klejem, który jakiś czas wcześniej wynalazł przyjaciel Fry’a z kompanii 3M, dały efekt „Eureka!”. Fry wypuścił na rynek kanarkowe samoprzylepne karteczki, reklamowane jako „Press ‘n Peel”, z czasem przekształcone w „Post-It Notes”.

Początki nie były łatwe, Fry’owi trudno było się przebić do szerszego grona odbiorców. Dopiero w 1980 roku impas został przełamany – ruszyła sprzedaż w Stanach. Z czasem coraz większa liczba firm deklarowała, że chce mieć żółte karteczki w swoich biurach. Później papierowy wynalazek Fry’a dotarł do Kanady i Europy, gdzie do dzisiaj zajmuje honorowe miejsce na naszych biurkach.

Jedni napędzają, drudzy hamują

Mało kto wie jednak, że inicjatywę Fry’a, w ramach programu „15% na własne projekty”, wsparła firma, w której był zatrudniony. To między innymi dzięki kompanii 3M Artur Fry mógł urzeczywistnić swoją wizję samoprzylepnych, żółtych karteczek, obecnych dziś w niemal każdym biurze i instytucji. Założenie 3M o przekazywaniu 15% firmowego budżetu na indywidualne projekty pracowników było dla firmowej załogi motywujące i inspirujące.

W przeciwieństwie do założeń Young&Rubicom. O co chodzi? O śmierć 24-letniej Mity Diran, o której w grudniu 2013 roku informowały światowe media. Mita była zatrudniona w indonezyjskiej filii Y&R. Często informowała na swoim Twitterze, że pracuje ponad normę, od poniedziałku do niedzieli. Dziewczyna dodała pewnego dnia tweet, w którym napisała, że pracuje od 30 godzin, zaznaczając, że to jeszcze nie koniec. Niedługo potem zmarła, zdaniem lekarzy – z przepracowania (przeszła zawał serca, po którym zapadła w śpiączkę i już się nie obudziła).

Świeży umysł przepustką do najlepszych pomysłów?

Historia 24-letniej copywriterki z indonezyjskiej filii Young&Rubicom pokazuje, że zawód, który wymaga wzmożonych pokładów kreatywności i świeżego umysłu, łatwo może przerodzić się w zajęcie owocujące niczym innym, jak tylko zmęczeniem. W działach kreatywnych, gdzie oprócz twardych umiejętności (np. warsztat dziennikarski, znajomość programów do obróbki graficznej) liczą się przede wszystkim miękkie kompetencje, i gdzie plastyczna wyobraźnia osiąga najwyższy kurs na giełdzie pożądanych cech, motywowanie pracowników do twórczego myślenia i inspirowanie ich do działania to jedne z podstawowych celów. Od efektów tej inspiracji zależy bowiem los realizowanych projektów, co może przełożyć się albo na spektakularny sukces, albo na porażkę, którą branża na długo zapamięta.

Kreatywność pochodzi z zewnątrz…

O tym, że zespół trzeba motywować i pobudzać do kreatywnego działania wiedziała już pięć dekad temu kompania 3M, która wsparła projekt Fry’a. Motywują jednak też inni. W firmie projektowej Sagmeister&Walsh pracownicy co siedem lat mogą wziąć roczny, płatny urlop, w czasie którego mogą oddawać się np. podróżom, zbierając w ten sposób siły do nowych zadań i odświeżając swoje spojrzenie na świat. W Google działa program „20 Procent”, który daje inżynierom szansę poświęcania 1/5 swojego czasu pracy na interesujące projekty, które nie wchodzą w zakres ich obowiązków (w ten sposób stworzono Gmail).

W HubSpot z kolei pracownicy regularnie oddelegowywani są do innych działów, by mogli oderwać się od swoich standardowych zadań i z dystansem spojrzeć na ich dotychczasowe efekty. Jeszcze inaczej motywują w IBM – regularne, międzynarodowe „burze mózgów” prowadzą do nagromadzenia najlepszych pomysłów, powstawania licznych start-up’ów. Wiele firm organizuje też „dni kreatywności”, w czasie których zespół wspólnie opracowuje nowe strategie działania i wybiera najlepszy sposób realizacji danego projektu. Na przykład w kompanii Yammares dzień kreatywności przeradza się zawsze w 24-godzinną, ożywioną dyskusję, z humorem w tle (pracownicy przebierają się np. za kostkę Rubika).

… i z wewnątrz

Oprócz czerpania inspiracji z firmy i bycia motywowanym przez liderów, pracownicy działów kreatywnych mogą również sami pracować nad wydajnością swojej wyobraźni. Jak? Oto kilka sprawdzonych sposobów:

• sporządzając listę zadań w danym projekcie (2-DO-LIST);
• mając zawsze przy sobie coś do notowania pomysłów – by żaden nie zniknął bezpowrotnie;
• wystawiając się na krytykę, czekając na opinie/uwagi;
• bawiąc się swoją pracą;
• odchodząc na jakiś czas od komputera,
• robiąc sobie przerwy w pracy;
• śpiewając pod prysznicem;
• porządkując swoje miejsce pracy;
• będąc gotowymi do podjęcia ryzyka.

Moc nowych doświadczeń

Jak podaje Lifehacking.pl, naukowcy odkryli, że kreatywnym ludziom zdarzyły się w życiu nienormalne historie. Zdaniem ekspertów, kreatywni mają za sobą np. traumatyczne przeżycia, co nie znaczy, że jedynie śmierć bliskiej osoby uczyni z nas autorów najlepszych pomysłów. Bynajmniej. Jak można przeczytać w serwisie Life Hacking, urozmaicanie doświadczeń pomaga ludziom w przełamywaniu schematycznego myślenia i prowadzi do uelastycznienia wyobraźni. Dlatego może zamiast spędzać co roku urlop nad morzem, warto spróbować górskich wycieczek? Może zamiast oglądać wiecznie dramaty, dobrze zawiesić oko na jakichś weselszych produkcjach? Może zamiast wciąż czytać autorów jednego kręgu literackiego, lepiej sięgnąć po ich przeciwników? Może po prostu… warto otworzyć się na to, co nowe?